Caleb leżał na swojej pryczy, ledwo panując nad podnieceniem. Zamierzali uciec dziś w nocy. Zostało tylko kilka godzin czekania, a potem nadejdzie ten czas. Caleb nie miał wątpliwości, że im się uda, ponieważ większość planu została przez niego przerobiona, a uważał się za geniusza.
Nie martwił się tym, że jego ramię jest w gipsie po ostatnim ataku, ani faktem, że widzi tylko na jedno oko. Był






