Thatcher zaniósł Janel do sypialni i położył ją na łóżku. Była najpiękniejszą kobietą, jaką widział przez wieki swojego życia. Była idealna pod każdym względem. Sięgnęła w górę i kciukiem otarła jedną z jego łez.
– Dlaczego wciąż płaczesz, mój wielki, zły narzeczony wampirze? – zapytała Janel z uśmieszkiem. Thatcher uśmiechnął się do niej.
– Płaczę, bo nie mogę uwierzyć, jak bardzo mnie kochasz






