Saxon obudził się z Melanie oplecioną wokół niego jak bluszcz. Jej głowa spoczywała na jego klatce piersiowej, a ręka i noga były przerzucone przez niego. Chika mruczała głośno, gdy Saxon przesuwał dłonią w górę i w dół po plecach Melanie.
Nie podobało mu się zostawanie w tyle, podczas gdy ich rodziny narażały się na ryzyko, ale nie było miejsca, w którym wolałby być bardziej niż z Lanie, młodym






