Saxon i Melanie wkradli się do pokoju, w którym spały młode u Valerie i Rogersa. Dzieci tuliły się do siebie, szczelnie owinięte kocami.
"Powinniśmy pozwolić im spać?" szepnęła Melanie. Uwielbiała patrzeć, jak wyglądają tak spokojnie.
"Nie. Nigdy by nam nie wybaczyły, gdybyśmy wrócili i im nie powiedzieli. Zanieśmy je do domku przy basenie" – odszepnął Saxon. Rozplątali je, po czym on wziął na






