Wszyscy wpatrywali się w wysokiego blondyna o bladoniebieskich oczach, który wyglądał jakoś znajomo. Do kogo mówił? Rozejrzeli się, a ich wzrok padł na Breanne.
Breanne wpatrywała się w wspaniałego mężczyznę, który właśnie wypowiedział słowa, na które czekała. Jednak spojrzała na niego i pomyślała o tym, jak by przy nim wyglądała, i jej serce pękło. On by jej nie chciał. Była niczym w porównaniu






