Morgan wpatrywał się w dwie kobiety, które patrzyły na niego z szokiem. Po tylu latach w końcu odnalazł swoją przeznaczoną. Postąpił krok naprzód i dostrzegł czujność w oczach partnerki, co go zaniepokoiło, dopóki nie przyjrzał się jej stanowi. Wyglądała, jakby wiele przeszła, a jego radość momentalnie przygasła. Czy ktoś ją skrzywdził? Zabiłby ich.
– Czy powiedziałeś, że jestem twoją






