Lisa, Jayce, Melanie i Saxon siedzieli przy stoliku, który zarezerwowali w prywatnej sali restauracji w Sacramento. Czekali na Noaha, Erica i Carmen. Lisa nerwowo załamywała ręce. Nie wiedziała, czym ma się denerwować, ale tak właśnie się czuła. Mimo że bardzo starała się to ukryć, niektóre z tych dawnych uczuć bycia niechcianą, które towarzyszyły jej przed adopcją, wciąż w niej tkwiły. K






