Cat patrzyła na mężczyznę na podłodze, trzęsącego się ze strachu. Nie miała dla niego litości. Jej planem nie było pierwotnie przyjechać tutaj i go zabić, ale gniew, który czuła na widok siniaków Carmen, przytłaczał ją.
– Więc myślisz, że to w porządku bić kobietę? – zapytała. Jej głos był przerażająco spokojny. Jerry nie potrafił tego wytłumaczyć, ale bał się jej niemal bardz






