**Roseville, Kalifornia**
Niedziela nadeszła szybko i Milo był równie podekscytowany co Marcy. Długo i intensywnie myślał nad prezentem dla niej. Nie chciał, żeby było to coś pospolitego, bez znaczenia. On i Marcy spędzili razem większość soboty, więc zdążył ją trochę lepiej poznać.
Spacerowali po posiadłości, a Marcy opowiadała mu, jak bardzo lubi wymyślać historie, ale dziadek nigdy nie pozwa






