Kroki Marshalla były chwiejne, gdy zbliżał się do Grace. Nagle złapał ją za gardło.
Uczucie duszenia uderzyło ją natychmiast, a jej twarz zrobiła się jaskrawoczerwona. Nie mogła wydusić z siebie ani słowa.
"Marshall, pożałujesz tego," Grace zdołała wykrztusić z wielkim trudem.
Ramię Marshalla lekko zadrżało. Używał całej swojej siły, a jednak nie rozumiał, dlaczego tak bardzo się trzęsie po użyciu






