Marshall zmarszczył brwi, patrząc na nią z konsternacją. – Z czego się śmiejesz?
Alicia śmiała się dziko, łzy spływały jej po twarzy. Po dłuższej chwili spojrzała na niego z sarkazmem. – Marshall, naprawdę myślisz, że dziecko w moim brzuchu jest twoje?
Wyraz twarzy Marshalla natychmiast zamarł.
Dodała: – Ty stary ramolu. Myślisz, że jeszcze ci staje? Chcesz dziecka? Pomarzyć sobie możesz!
Marshall






