Grace przez całą drogę nie mogła wydusić słowa.
Justin obwiniał się. Podczas jazdy nie odezwał się ani słowem. Dopiero gdy samochód wjechał do garażu podziemnego, Grace odwróciła się, żeby na niego spojrzeć.
– Justin, dziękuję.
Justin zmarszczył lekko brwi i powiedział z wyrzutem:
– Przepraszam.
Grace otworzyła drzwi samochodu i odwróciła się, by położyć bukiet róż na siedzeniu.
Justin spojrzał na






