"Panno, ma pani dobry gust. Mój sklep to narożny lokal z dużym pokojem i szerokim wejściem. Jak tylko powieszę szyld, przechodnie będą zaglądać do środka. Interes będzie kwitł!"
Właścicielka zaprowadziła Grace. "Chodź, chodź. Mój sklep ma 5 metrów wysokości i można go podzielić na dwa poziomy. Powoli po schodach. Uważaj na brzuszek..."
Grace podtrzymywała brzuch i wchodziła, trzymając się poręczy.






