Po wyjściu z taksówki Vivian powiedziała: "Pójdę sama. Ten rodzic jest pewnie bardziej wrażliwy. Boję się, że jak przyprowadzę koleżankę, to za bardzo się przejmie i powstaną niepotrzebne nieporozumienia."
Grace skinęła głową. "Dobrze, wejdź pierwsza. Ja wejdę później i znajdę jakieś miejsce, żeby usiąść."
"Jasne."
Wchodząc do restauracji, Vivian zadzwoniła do rodzica. Wtedy zobaczyła krępego mężc






