Jej miękkie usta przywarły do jego, a ciepły oddech powoli zbliżał się do jego piersi.
Blizna trochę mrowiła, ale nie bolała. Jednak, gdy jej usta były coraz bliżej, czuł, jakby wszystkie jego zmysły skupiały się na tej bliznie, powodując coraz silniejsze swędzenie.
Brian w końcu zrozumiał, co ludzie mają na myśli, mówiąc, że ich coś "swędzi" na więcej.
Przełknął z trudem, a jego głos był ochrypły






