Marshall mocno chwycił ją za nadgarstek. "Alicjo, nie złość się. Nic złego nie zrobiłaś. Nie możesz odejść. Jesteś w ciąży. Gdzie niby miałabyś pójść?"
Po tych słowach zwrócił się do Victorii. "Lepiej już nie dręcz Alicji."
Victoria przewróciła oczami, wściekle wpatrując się w Marshalla. Było jasne, że jest zbyt naiwny. Żałowała, że kiedykolwiek go uratowała.
Grace też to zauważyła. Marshall najwy






