Louise bardzo chciała, żeby Brian został na noc. Wymyśliła sposób i spojrzała na Marshalla. – Tato, masz ochotę napić się wina?
Marshall uśmiechnął się i powiedział: – Jasne. Brian, skoro już jesteś, napijmy się razem.
Ręka Briana zawisła w powietrzu, po czym powiedział uprzejmie i z dystansem: – Panie Adkins, muszę później prowadzić. Nie mogę pić.
– Nic nie szkodzi. Louise cię później odwiezie –






