Grace długo spacerowała na zewnątrz. Nie wiedziała, co powinna zrobić, bo była noc. Nie odważyła się wrócić sama.
Nagle zobaczyła strażaka wychodzącego z supermarketu. Kupił butelkę coli i szedł w kierunku remizy strażackiej niedaleko stamtąd. Podeszła do niego. – Przepraszam pana. Czy pan jest strażakiem?
Młody mężczyzna spojrzał na nią i uśmiechnął się nieśmiało. – Tak, jestem. O co chodzi? Czy






