(PERSPEKTYWA JARED'A)
Zamrugałem, słysząc jej słowa. Co takiego, jaka rozrywka?
Kiedy decydowałem się tu przyjechać, wiedziałem, że rozmowa z nią nie będzie spacerkiem po parku. Czego się spodziewałem, że od razu się do mnie przekona pierwszego dnia po trzech latach, odkąd ją skrzywdziłem?
Wyglądała... inaczej. Bardziej niż inaczej. Była oszałamiająca, promienna w sposób, którego nie potrafiłem






