(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Moje ostatnie słowa były stanowcze: „Nie zbliżaj się, Jared. Mówię poważnie.”
Zatrzymał się, jego oczy były zamglone. Przez chwilę myślałam, że się mi sprzeciwi, ale potem skinął głową i cofnął się.
Bez kolejnego spojrzenia odwróciłam się i pospieszyłam przed siebie. Nie chciałam się oglądać, przyspieszając kroku wzdłuż korytarza. Serce waliło mi w piersi, a ulga zalała mnie,






