Nie miałem czasu do stracenia.
"Dobrze, zrobię to. Przepiszę udziały. Tylko go nie krzywdź."
"Dobrze. Spotkajmy się w opuszczonym magazynie na rogu Piątej i Głównej. Przyjdź sam i z dokumentami."
"A Maverick?"
"Będzie na ciebie czekał. Cały i zdrowy... na razie."
"Nie krzywdź go," ostrzegłem.
"Nie wzywaj policji," wycedził, po czym gwałtownie się rozłączył.
Linia umarła.
Oliver wystąpił na






