(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Siedząc przy biurku w moim biurze i wpatrując się tępym wzrokiem w ekran komputera przede mną, nie mogłam powstrzymać moich myśli od błądzenia. Ostatnie kilka dni to nieustanna debata na temat ciągłego pobytu Jareda w moim domu i w końcu doprowadziło mnie to do decyzji – muszę poprosić go, żeby się wyprowadził.
Nie mogłam dłużej mieszkać z moim byłym mężem; z każdym mijaj






