(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Powietrze zrobiło się chłodniejsze, a zimno wpełzało mi do kości. Dwayne objął mnie ramionami, przyciągając do swojej piersi. „Zimno ci?” – zapytał, jego głos był cichy i pełen troski.
Starłam łzy, potrząsając głową.
Czułam tylko wyczerpanie. Mój umysł zamienił się w papkę, zbyt wyczerpany, by sformułować choć jedną spójną myśl.
Dwayne uważnie mi się przyjrzał, po czym pogład






