Po raz kolejny zdumiała mnie spostrzegawczość syna i ucieszyło, że nie zdecydowałam się skłamać.
Wzięłam głęboki oddech, próbując zebrać myśli. "No cóż, mieliśmy pewne nieporozumienia. Niektóre sprawy mogą zająć trochę czasu, zanim je uporządkujemy. I szczerze mówiąc, ja też wciąż przepracowuję własne uczucia. Ale najważniejsze jest to – oboje cię kochamy i nie chcemy cię nigdy zawieść. Czy może






