(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Drzwi łazienki zaskrzypiały i wyszedł z niej Dwayne. Jego włosy były wilgotne po prysznicu, a krople wody spływały po jego szerokiej, muskularnej klatce piersiowej. Przez ułamek sekundy po prostu wpatrywaliśmy się w siebie, oboje równie zaskoczeni.
– Arielle? – Jego głęboki głos przerwał ciszę, a brwi zmarszczyły się w zmartwieniu.
Mój umysł był zamglony, więc kilkakrotnie za






