Ale wtedy, w końcu się odezwała, z neutralną miną i odważonym głosem. "Nie rozumiem twojego pytania, Jaredzie. I czyżbyś nie miał manier? Po co tak straszyć starszą osobę?"
Uniosłem brew, stojąc niewzruszenie. "Nie udawaj głupiej, pani Meyers. Widziałem was dwoje kilka minut temu, a jeśli to cię przekona, słyszałem wszystko."
Jej twarz przemieniła się w gniew, a w oczach pojawił się buntowniczy






