Sycylia i Kalabria. Ten człowiek sugeruje, że jest z samego piekła.
Parsknąłem śmiechem, maskując niepokój zniecierpliwieniem. "Nie baw się ze mną. Kogo obchodzi, z którego zakątka Włoch wyczołgałeś się? Wracaj do siebie. Powiem ci co, nie boję się Ojca Chrzestnego – dlaczego miałbym bać się ciebie, do cholery?"
Nie gadałem głupot. Według mojego dziadka, stary włoski Ojciec Chrzestny Mafii zginął






