– Daruj sobie, Langley – powiedziałem stanowczo. – Nic z tego nie kupuję. Jeśli szukasz ludzi, którym możesz pomóc, na ulicy są ci najmniej uprzywilejowani. Idź im pomóż. Arielle nie potrzebuje twojej pomocy, żeby być kimkolwiek chce. Czego by nie potrzebowała, zawsze jestem tutaj, żeby jej pomóc.
– A ja skończyłem z tobą rozmowę – powiedziałem lekceważąco, odwracając się, żeby wejść do klasy, ale






