(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Kiedy wróciliśmy do restauracji, przeprosiłam, żeby odwiedzić Jareda. Był pod ścisłą obserwacją ze względu na rosnące obawy lekarza o jego bezpieczeństwo. Zanim lekarz to zalecił, Jared nalał płynnego mydła na swoją kanapkę, myląc je z dżemem. Gdybym nie wpadła do domu, żeby go sprawdzić, mógłby umrzeć. I jeszcze buntował się, żeby brać leki.
Jego pielęgniarka była w pokoju,






