(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Po tym, jak Stephen spłonął rumieńcem i obiecał, że już więcej nie będzie przeszkadzał na zajęciach, Jared w końcu go puścił ze spojrzeniem, które mogłoby stopić stal.
Starałam się zachować spokój, podczas gdy Stephen obsypywał mnie komplementami. Szczerze mówiąc, miło było to słyszeć, ale po pewnym czasie zaczęło to być trochę krępujące.
Zerknęłam na Jareda, który praktyczni






