Liam wrócił do holu i ze spuszczoną głową szukał klucza. Po chwili rzeczywiście znalazł jeden w szufladzie.
Stojąc ponownie przed zamkniętymi drzwiami Grace, poczuł się nieswojo. Miał wrażenie, że zbyt łatwo nim manipulować.
Grace już usłyszała jego kroki i ponagliła: – No otwórz wreszcie te drzwi. Czemu tak stoisz?
– Grace, przysięgnij, że nigdy więcej mnie nie spoliczkujesz – powiedział Liam.






