Odprawiwszy Marię z kostnicy, Grace nie potrafiła zebrać myśli.
Chciała pomóc w organizacji pogrzebu Randy'ego, ale Maria tylko pokręciła głową, upierając się przy podróży autobusem.
Grace nie naciskała, by została, stała więc tylko, przypominając jej raz po raz:
– Gdybyś czegoś potrzebowała, dzwoń.
Maria spojrzała na nią zza szyby autobusu, skinęła głową i opadła wyczerpana na siedzenie, natychmi






