Carmen, nie mogąc już tego znieść, spoliczkowała Alice jeszcze raz. Była tak wściekła, że aż trzęsły jej się ramiona.
Strata męża, w połączeniu z widokiem ukochanej córki w tak makabrycznym stanie, sprawiła, że pomyślała, iż być może dopada ją własna karma.
Widząc wyraz twarzy Carmen, Alice zdała sobie sprawę, że Quentin naprawdę nie żyje i znów zaczęła rechotać.
– Mamo, powiem ci szczerze – śmier






