Grace stała w salonie, obserwując mężczyznę w białym kitlu, który wszedł do głównej sypialni.
Została przy drzwiach, próbując coś usłyszeć, ale w środku panowała cisza.
Trochę zaniepokojona usiadła na kanapie i czekała dziesięć minut, zanim mężczyzna w białym kitlu wyszedł. Pospieszyła do niego.
– Jak Ed? – zapytała.
Mężczyzna miał uderzające, migdałowe oczy, które lekko się zwężały, gdy patrzył n






