Grace zawahała się przez chwilę, zanim uprzejmie się do niej zwróciła. "Pani Lambert."
Nawet do dziś nie chciała nazywać jej "Mamą".
Carmen zesztywniała. W tej jednej chwili wyglądała, jakby postarzała się o kilka dekad.
Nigdy nie zamierzała tu przychodzić i strofować Grace. Uczucia, jakie żywiła do Grace, były skomplikowane.
Kiedyś nienawidziła jej z całego serca i pragnęła tylko, żeby wyrzucono






