Grace nie miała serca, by odepchnąć Ethana, nie kiedy był chory. Dlatego pozwoliła mu się trzymać, w ciszy i bez ruchu.
To był pierwszy raz, kiedy zobaczyła Ethana pozbawionego jego niezwyciężoności. On, który kiedyś wydawał się tak odległy i nieugięty, teraz się jej czepiał – kruchy i rozgorączkowany.
Jego skóra parzyła, promieniując ciepłem jak piec.
Grace nagle przypomniała sobie Eda, chorego z






