"Co tam, mój psotny kotku?" zapytał Lance, gdy tylko wszedł do pokoju.
Uniosłam brwi, z figlarnym uśmieszkiem na ustach, trzymając ręce wokół jego szyi.
"To nowa ksywka," zastanawiałam się.
"Nie próbuj zmieniać tematu," przerwał mi, zanim zdążyłam uciec od tego, co czułam.
"Wszystko w porządku," upierałam się.
"Nie," na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech, "boisz się, że nie będę w stanie cię




![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)

