W willi na zboczu wzgórza poza rogatkami Oakhaven.
Salon tonął w blasku świateł. Starszy mężczyzna w szarym ubraniu siedział na sofie, odbierając telefon z ponurą miną.
Tym starszym mężczyzną był Marlon Salazar.
Z poważnym wyrazem twarzy powiedział do słuchawki: "Panie Palmer, proszę się nie martwić! Znajdę sposób, żeby pozbyć się Gilmore'a tak szybko, jak to możliwe!"
Następnie odłożył słucha






