Gilmore wszedł do biura i zamknął drzwi.
– Nie mówiłeś, że wrócisz dopiero jutro? – Claire podeszła do niego z dwoma kubkami kawy.
Podała mu jeden.
Wziął łyk, po czym powiedział: – Uwinąłem się ze wszystkim w pół dnia, więc wróciłem wcześniej.
Potem oboje usiedli na sofie.
Oczy Claire lśniły radością. Spojrzała na niego i zapytała: – Załatwiłeś dostawy jedzenia i rekrutację kucharzy, prawda?
Skiną






