W południe, przed wysokim na 1200 stóp budynkiem należącym do Horizon Group, zebrała się spora grupa ludzi.
Clive stał przy bramie, uważnie obserwując otoczenie. Emanował silną energią, jakby był odważnym strażnikiem.
Kilka razy nie udało mu się wykonać poleceń Clintona.
Był sobą sfrustrowany.
Dlatego tym razem Clive przysiągł, że nie zawiedzie Clintona, bez względu na wszystko!
Nie pozwoli H






