W salonie willi Graham siedział na sofie i pił herbatę.
Widząc powracającą Helene, powiedział łagodnie: – Gilmore już pojechał?
Pokwitowała skinieniem głowy. – Tak.
Następnie usiadła na sofie.
– No więc, nadal nie chce być wiceprezesem naszej firmy? – zapytał Graham.
Pokręciła głową.
– A wyznałaś mu swoje uczucia? – zapytał.
– Tak, zrobiłam to – odparła.
– I… co on na to? – spytał.
– Zgodził się –






