Godzina minęła, a aromat pieczonego jagnięcia roznosił się po jaskini, łaskocząc wszystkich w nosy.
Lilian, Claire i inne kobiety wpatrywały się z głodem w złocistobrązowego kozła obracającego się na rożnie nad ogniem.
Ślinka ciekła im niekontrolowanie.
Gilmore jednak pozostał niewzruszony.
Spencer i Tillman stali po przeciwnych stronach, obracając rożen, aby zapewnić równomierne upieczenie kozła.






