Gilmore spojrzał w stronę Spencera i rozkazał: "Wyciągnij go z ziemi!"
Bez wahania Spencer podszedł, schylił się i mocno chwycił Vincenta za włosy, szarpiąc z siłą, która mogłaby wyrwać drzewo z korzeniami.
Ból był tak ogromny, że Vincent krzyknął, niczym zarzynana świnia: "Do cholery, puść moje włosy!"
Ale Spencer nie puścił. Ciągnął dalej Vincenta za włosy, wyciągając go całkowicie z błota, w kt






