Prawdziwe oblicze mistrza kultu Klubu Eulogian nagle ukazało się wszystkim.
Była to twarz mężczyzny po pięćdziesiątce, z zimnym, wyrachowanym spojrzeniem i fizjonomią naznaczoną upływem czasu.
Gilmore spojrzał na mistrza kultu i zapytał: – Jak masz na imię?
Kłaniając się z szacunkiem, mistrz kultu odpowiedział: – Nazywam się Gideon Wade, panie Reed.
– Dobrze, Gideon. Teraz powiedz wszystkim z Klub






