Bum!
Powietrze zadrżało od ich ataków.
Szeroki miecz diabelskiego króla, spowity wirującą czarną energią, uderzył jak piorun w kierunku Gilmore'a.
Wydawało się, że ostrze, owinięte swoją mroczną aurą, nieuchronnie zetnie Gilmore'a.
Ale w ułamku sekundy oczy Gilmore'a zabłysły ostrym blaskiem.
Poruszył ręką, szybki jak błyskawica, by uderzyć.
Świst!
Jego goła dłoń spotkała się z ostrym jak brzytwa






