Gdy tylko Mick pomyślał, że Gilmore został połknięty przez jego pytona i potajemnie był z siebie zadowolony, nagle poczuł, że coś jest nie tak.
Pyton, który właśnie połknął Gilmore'a, zaczął potrząsać swoją ogromną głową.
Mick poczuł, że coś jest z nim nie w porządku.
Jego szkarłatne oczy, wielkie jak latarnie, nagle się rozszerzyły. Wyglądało to tak, jakby cierpiał.
Wtedy, jakby nie mógł już znie






