Nocny wiatr wiał porywami nad wysokimi murami Loridomu.
W miarę jak wiatr się wzmagał, kłęby ciemnych chmur przesuwały się po niebie, szybko zasłaniając księżyc.
Przytłaczająca aura zdawała się wypełniać powietrze.
Orville zmarszczył głęboko brwi, wpatrując się przeszywającym wzrokiem w niebo.
Wyczuł niezwykłą obecność i szybko dobył pistolet z szaty.
Celując w niebo, wystrzelił.
Bang! Flara wystr






