Twarz Sierry rozjaśniła się podekscytowaniem, a jej dłonie lekko zadrżały, gdy trzymała telefon.
– Dziękuję, pani Anderson! Będę jutro na kampusie na czas.
– Dobrze.
Jemima zakończyła rozmowę z łagodnym uśmiechem. Jednak gdy podniosła wzrok, jej wyraz twarzy zmienił się, gdy zobaczyła Janice wchodzącą do salonu.
– Janice, czy nie powinnaś być na ćwiczeniach gry na pianinie?
Zamiast odpowiedzi






