Arogancki głos Janice przeciął powietrze, gdy wyciągnęła rękę i zapukała do drzwi, gwałtownie przerywając grę na pianinie Sierry.
Palce Sierry znieruchomiały na klawiszach. Widząc Janice stojącą w progu z grupą kobiet za nią, zmarszczyła brwi.
"No proszę, kogo my tu mamy – naszą tak zwaną cudowną pianistkę, Sierrę. Nie zrezygnowałaś przypadkiem z pianina dla miłości? Co cię tu znowu sprowadza?"






