– „To moja wina, mamo, że nie zadzwoniłem do wujka Theo” – wyrzucił z siebie pospiesznie Benson. Bał się, że jeśli Janet zajdzie Theo za skórę, ten wygada, co się wydarzyło w hotelu.
Spojrzał na wuja błagalnym wzrokiem. – „Przed Nowym Rokiem zamierzam ożenić się z Cee. Mam nadzieję, że nam pobłogosławisz.”
– „Nie pobłogosławię” – odparł lodowato Theo głębokim tonem, a wyraz twarzy Bensona momental






